Baltimore dzwoni
W zeszłym roku, post na wątku o wapowaniu na Reddicie prosił o pomoc w badaniu medycznym Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore. Badacz szukał waperów do udziału jako płatni wolontariusze.
„Jestem koordynatorem badań na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa”, rozpoczął post. „Nasze badanie, VAPORS, bada długoterminowe skutki e-papierosów/wapowania na zdrowie jamy ustnej, płuc oraz sercowo-naczyniowe u naszych uczestników. Szukamy uczestników, którzy używają e-papierosów, ale nie palą tradycyjnych papierosów....Nasze badanie obejmuje wynagrodzenie za udział oraz dostarczamy uczestnikom Fitbit, by śledzić aktywność fizyczną. Jeśli macie pytania dotyczące badania, po prostu wyślijcie mi e-mail lub wiadomość, a chętnie odpowiem. Ponieważ badam skutki wapowania, chciałbym się bardziej zaangażować. Jeśli macie jakieś sugestie, dajcie znać. Dziękuję za przeczytanie! Także dziękuję moderatorom za pozwolenie na ten post.”
Kilku waperów zaangażowało się w rozmowę z autorem na Reddicie i wielu wykazało chęć udziału w badaniu. Autor z Hopkinsa wydawał się sympatycznym facetem i z entuzjazmem odpowiedział na kilka pytań dotyczących badania. Ale nie odpowiedział na wszystkie.
Mówiąc prosto, badania w Stanach Zjednoczonych są ustawione przeciwko wapowaniu.
„Nie zajmuję się badaniami, więc mogę nie znać właściwej terminologii, ale czy macie 'misję' lub 'abstrakt' tego, co będziecie badać albo co chcecie 'udowodnić/obalić'?” zapytał użytkownik Skycladmoondnsr. „To miałoby sens, aby mieć jakiś rodzaj parametrów tego, co będziecie badać i jakie są oczekiwane wyniki. Czy możecie to rozwinąć?” To doskonałe pytanie zostało zignorowane, podobnie jak związane z nim pytanie ode mnie.
Ale szybkie spojrzenie na stronę internetową badaczy (już nie działającą) uzupełniło kilka szczegółów:
Nastąpił szybki wzrost użycia e-papierosów (ECs) wśród młodych dorosłych, częściowo z powodu celowanego marketingu i przekonania, że ECs są bezpieczne. Nasze zrozumienie długoterminowych skutków użycia ECs jest słabe. Celem tego badania jest ustalenie skutków zdrowotnych związanych z chronicznym użyciem ECs wśród młodych dorosłych.
Istnieje mnóstwo danych na temat negatywnych skutków dymu papierosowego dla zdrowia jamy ustnej, płucnego i sercowo-naczyniowego. Jednak te informacje praktycznie nie istnieją dla użytkowników EC z powodu braku długoterminowej obserwacji użytkowników EC. W 2016 roku FDA rozszerzyła swoją władzę regulacyjną, aby obejmować EC. Dlatego ważne jest, aby ustalić, jakie ryzyko EC mogą stwarzać dla wrażliwych populacji, takich jak młodzi dorośli, tak aby można było wdrożyć odpowiednie, oparte na dowodach regulacje.
To badanie jest podzielone na dwie części, z badaniem oralnym oraz podbadaniem kardiopulmonarnym. Aby uczestniczyć w podbadaniu, musisz wyrazić zgodę na badanie oralne. Aby otrzymać pełne wynagrodzenie, musisz uczestniczyć zarówno w badaniu oralnym, jak i w podbadaniu kardiopulmonarnym.
Oralne badanie VAPOR: To badanie jest zaprojektowane, aby ocenić skutki chronicznego użycia EC na wskaźniki zdrowia jamy ustnej wśród młodych dorosłych.
Główny Cel: Ustalenie, czy występuje zmiana mikrobiomu w jamie ustnej u młodych dorosłych użytkowników EC w porównaniu do osób nieużywających i w czasie.
Cel Wtórny: Ustalenie różnic między chronicznymi użytkownikami EC a nieużytkownikami w czasie dla następujących wskaźników: (1) markerów odpowiedzi immunologicznej jamy ustnej, (2) markerów uszkodzenia DNA w jamie ustnej/oksydacyjnego stresu.
Kardiopulmonarne Pod-Badanie VAPOR: To badanie jest zaprojektowane, aby ocenić skutki chronicznego użycia EC na wskaźniki zdrowia płucnego i sercowo-naczyniowego wśród młodych dorosłych.
Główny Cel: Naszym głównym celem badania jest obserwowanie, jak EC wpłyną na funkcję płuc. Palacze tytoniu zazwyczaj wykazują wartości FEV1 i FVC poniżej poziomów, które są przewidywane na podstawie danych demograficznych, i zakładamy, że użytkownicy EC również doświadczą większego spadku funkcji płuc w porównaniu do nieużytkowników.
Cel Wtórny: Celem wtórnym jest ilościowe określenie różnic między chronicznymi użytkownikami EC a nieużytkownikami oraz różnic w czasie dla następujących wskaźników:
(1) ciśnienie krwi, (2) wskaźniki aktywności fizycznej i HR, oraz (3) biomarkery ekspozycji (tj. metale, lotne związki organiczne, aminy heterocykliczne, policykliczne węglowodory aromatyczne i inne toksyny oraz addukty białkowe tych toksyn) oraz toksyczności (tj. cytokiny zapalne, hsCRP, troponina, markery stresu oksydacyjnego i inne metabolity) w moczu i krwi.
Kryteria Włączenia:
- Wiek 18 do 34 lat
- Użytkownik e-papierosów lub nieużytkownik
- Były palacz lub nigdy niepalący
- Posiadanie smartfona do użytku osobistego, kompatybilnego z aplikacją VAPORS
- Możliwość mówienia i czytania po angielsku
- Brak dowodów na obecność ropni w jamie ustnej, choroby przyzębia lub licznych ubytków zębowych
- Brak profesjonalnego czyszczenia zębów w ciągu ostatnich 3 miesięcy
- Brak planów opuszczenia obszaru w ciągu najbliższych 2 lat
Kilka rzeczy tutaj powinno zwrócić uwagę długoterminowych waperów, którzy widzieli wiele nauki wykorzystanej do stworzenia wątpliwości wokół wapowania. Po pierwsze, zaczynają od oświadczenia politycznego dotyczącego wapowania: „Nastąpił szybki wzrost użycia e-papierosów (ECs) wśród młodych dorosłych, częściowo z powodu celowanego marketingu i przekonania, że ECs są bezpieczne.”
Jakiekolwiek badanie waperów lub wapowania, które nie porównuje do palenia, prawdopodobnie będzie dążyć do uzyskania przerażających wyników.
To typowe - i nieudowodnione - założenie ideologa. To nie jest coś, co bezstronni naukowcy powinni kiedykolwiek mówić. Co to ma wspólnego z tym badaniem, które ma być medyczną oceną zdrowia jamy ustnej oraz serca/płuc?
Innym czerwonym flagą jest zamiar autorów porównania zdrowia waperów tylko z nie-waperami, a nie z palaczami. Ponieważ prawie wszyscy waperzy są byłymi palaczami, możemy założyć, że wielu z nich będzie miało pewne resztkowe dowody efektów na funkcje oralne i płucne z czasów palenia. Co takie porównanie miałoby udowodnić?
I jaki jest sens porównywania waperów z osobami, które nigdy nie paliły/nie waporeją? Zdecydowana większość waperów używa e-papierosów jako alternatywy dla palenia. Jakkolwiek badanie medyczne waperów lub wapowania, które nie porównuje wapowania do palenia, prawdopodobnie będzie dążyć do uzyskania przerażających wyników. I rzeczywiście, wygląda na to, że właśnie o to chodzi w tym przypadku.
Widzieliśmy badaczy rekrutujących waperów wcześniej. Nie skończyło się to dla nas dobrze w przeszłości. Czy wszystkie amerykańskie badania dotyczące wapowania są zaprojektowane, by pokazać alarmujące wyniki?
Dlaczego większość badań na temat wapowania w USA jest negatywna?
Było wiele badań medycznych na temat wapowania w ostatnich latach i bardzo niewiele z nich przyczyniło się do jakiegokolwiek realnego zrozumienia wapowania i związanych z nim zagrożeń zdrowotnych.
W rzeczywistości wielu medycznych badaczy w USA wydaje się z góry zakładać, że wapowanie ma niepokojące konsekwencje, a następnie przeprowadzają badania, aby to zilustrować. Zbyt często aktywnie promują swoje z góry ustalone wnioski poprzez przesadzone komunikaty prasowe i wywiady medialne. Dlaczego to dzieje się tak często? Mówiąc prosto, badania w Stanach Zjednoczonych są ustawione przeciwko wapowaniu.
Podążaj za pieniędzmi
Istnieje dobra nauka o e-papierosach, ale powinniśmy uważać na badania finansowane przez agencje rządowe. Wiele badań dotyczących e-papierosów jest finansowanych z grantów wspólnego Centrum ds. Wyrobów Tytoniowych (CTP) FDA oraz Narodowego Instytutu Zdrowia (NIH) Programu Nauk Regulacji Tytoniu (TRSP), który został utworzony jako część Ustawy o Kontroli Wyrobów Tytoniowych w 2009 roku. Recenzenci NIH mają kilka kryteriów, które muszą wziąć pod uwagę przy podejmowaniu decyzji, czy zgłoszenie grantu zostanie zatwierdzone do finansowania TRSP.
Jednym z tych kryteriów jest „znaczenie”: „Czy projekt dotyczy ważnej kwestii lub krytycznej bariery w regulacyjnych uprawnieniach nad wyrobami tytoniowymi? Jeśli cele projektu zostaną osiągnięte, w jaki sposób zostanie poinformowane badanie naukowe dotyczące regulacji lub jak zostanie zmieniona regulacja? Jakie będzie oddziaływanie pomyślnego ukończenia celów na koncepcje, metody, technologie lub regulację wyrobów tytoniowych?”
Innymi słowy, naukowcy są przypominani, że częścią ich misji jest prowadzenie badań naukowych, które dostarczają CTP informacji potrzebnych do lepszej regulacji „wyrobów tytoniowych”. Dla FDA lepsza regulacja — jak pokazuje Reguła uznaniowa agencji — równa się wirtualnej prohibicji dla firm, które nie mają milionów na zaryzykowanie. A prohibicja oznacza trudne czasy dla waperów i palaczy.
Ideologia zerowej szkodliwości
Są dwa sposoby patrzenia na e-papierosy: jako alternatywę dla palenia z ogromnymi korzyściami dla zdrowia publicznego, ponieważ jest ono dramatycznie mniej szkodliwe od palenia — lub jako produkt, który stwarza unikalne ryzyka i może zachęcać młodzież do używania nikotyny.
Osoby, które uznają potencjał e-papierosów dla dobra — takie jak wapujący czy zwolennicy redukcji szkód — zwykle koncentrują się na możliwości, aby duża liczba palaczy przeszła na znacznie bezpieczniejszą alternatywę. Ponad 450 000 Amerykanów każdego roku przedwcześnie umiera na choroby związane z paleniem, mówią oni. Dajmy tym palaczom produkt, który im się podoba, a który ich nie zabije.
Przekonanie, że produkt musi być pokazany jako całkowicie nieszkodliwy, zanim zostanie dopuszczony na rynek, jest całkowicie sprzeczne z koncepcją redukcji szkód.
Niestety, amerykańska służba zdrowia jest informowana przez instytucjonalny sprzeciw wobec redukcji szkód. Mówią, że każde ryzyko, bez względu na to, jak małe, musi być unikać. Zwracają uwagę, że nie udowodniono, że wapowanie jest bezpieczne. Nie zadowala ich fakt, że jest ono bezpieczniejsze od papierosów; żądają, aby było absolutnie bezpieczne — jak czyste powietrze.
Przekonanie, że produkt musi być pokazany jako całkowicie nieszkodliwy, zanim zostanie dopuszczony na rynek, jest całkowicie sprzeczne z koncepcją redukcji szkód. Większość badań, które prowadzą do przerażających nagłówków o wapowaniu, zostało wykonanych z perspektywy wyłącznie zerowej szkodliwości. Naukowcy — a co ważniejsze, fundatorzy — unikają porównań do prawdopodobnej alternatywy, czyli papierosów. I prawie zawsze są gotowi uczestniczyć w PR-owych oszustwach, które tworzą straszny wizerunek publiczny wapowania.
Badanie w Baltimore, część II
Po poście na Reddit, komercyjna strona vapingowa, która zawiera także sekcję z wiadomościami/blogiem, opublikowała artykuł o badaniu z Baltimore, które nie tylko opisywało badanie, ale silnie zalecało waperom udział.
„Według strony internetowej, Johns Hopkins jest gotowy zapłacić do 50 USD za wizytę plus 5 USD miesięcznie, a otrzymują bezpłatny FitBit!” zachwycał się pisarz. „Ponieważ badanie jest przewidywane na dwa lata, oznacza to, że szczęśliwi uczestnicy mogą zarobić aż 1200 USD, jednocześnie pomagając w dostarczaniu wysokiej jakości badań do renomowanego instytutu naukowego.
„W dobie fałszywej nauki i fałszywych wiadomości, możliwość udziału w obiektywnym badaniu vape z udziałem Johns Hopkins to wspaniała okazja.”
„Dopóki nie nastąpią poważne reformy nauki regulacyjnej tytoniu, waszym domyślnym stanowiskiem, gdy zostaniecie zaproszeni lub zobaczycie reklamę udziału w badaniach, powinien być sceptycyzm”
To brzmiało bardziej jak reklama badania niż historia na ten temat. Ale nawet jeśli nie była to reklama (pisarz zapewnił mnie, że nie była, i ja mu wierzę), co sprawiłoby, że ktokolwiek pomyślałby, że to badanie to „wspaniała okazja” dla waperów? Czyż nie powinniśmy wiedzieć lepiej?
Dla ścisłości, nie każdy spędza swoje dni patrząc na wszystkie okropne badania pochodzące z „bardzo renomowanych” instytucji. Jeśli ten pisarz zrobiłby trochę sprawdzania, wiedziałby, że słabe badania wapingowe pochodzą z wielu najbardziej prestiżowych instytucji akademickich w kraju. Uniwersytet Kalifornijski, Harvard Chan School of Public Health, Mayo Clinic, Dartmouth, Yale...moglibyśmy długo wymieniać przykłady instytucji prowadzących ukierunkowane badania wapingowe.
Jednakże, jeśli zdecydujesz się poświęcić czas na napisanie o takich badaniach, powinieneś zrobić swój interes z nauczeniem się znaków ostrzegawczych złych badań vapingowych. To także dotyczy właścicieli sklepów vape, którzy decydują się umieszczać ulotki dla badań, oraz waperów, którzy rozważają udział w badaniach takich jak badanie z Baltimore.
Co czyni badanie na temat wapowania prawdopodobnie złym?
Nigdy nie możesz być pewien, że badanie naukowe będzie złe dla wapowania — przynajmniej dopóki nie zobaczysz nagłówków takich jak „Nastolatki odkryły, jak sprawić, by wapowanie było jeszcze gorsze dla Ciebie” i „Para z e-papierosów wypełniona rakotwórczymi chemikaliami, twierdzą naukowcy”. Ale z pewnością są pewne silne wskaźniki, gdzie badania są prowadzone, które mogą Cię zaalarmować.
- Kto za to zapłacił? Można śmiało powiedzieć, że każde badanie finansowane przez FDA Center for Tobacco Products (CTP) lub National Institutes of Health (NIH) — zwłaszcza National Cancer Institute (NCI) — nie będzie badaniem, które pomaga vapingowi odnieść sukces jako alternatywie o niskim ryzyku w stosunku do palenia. Przyglądając się wnioskowi o grant dla badania w Baltimore, jest to jasno określone. Autor wiodący wyjaśnia, że analiza danych, które zbiera, “wypełni krytyczną lukę w naszym rozumieniu zmian w obronie jamy ustnej gospodarza i potencjalnej zmiany mikrobiologicznej u użytkowników EC, co może predysponować ich do chorób jamy ustnej; dostarczając tym samym podstawy opartej na dowodach do przyszłych polityk zdrowia publicznego dotyczących stosowania EC.” Badania nie zostały jeszcze przeprowadzone!
- Co autor robił wcześniej? Znalazłem wniosek o grant, googlując “Shyam Biswal e-papieros”. To również wskazało jego badanie na myszach z 2015 roku i towarzyszące mu sensacyjne oświadczenie prasowe z Johns Hopkins. Znalazłem również blog Dr. Konstantinosa Farsalinosa wyjaśniający, dlaczego badanie na myszach było bezużyteczne. To badanie również pochodziło z Johns Hopkins. Nie ma nic szczególnie szlachetnego ani dobrego w tej uczelni — ani w żadnej innej, jeśli o to chodzi. Faktem jest, że ich naukowcy walczą o te same pieniądze, o które walczą wszyscy inni. A jeśli pieniądze pochodzą z FDA lub NIH, jesteś prawie pewien, że zobaczysz ten sam rodzaj śmieci — ponieważ tego wymaga FDA.
- Czy autorzy zamieścili oświadczenia polityczne w wniosku badawczym lub czy mają historię negatywnych komentarzy w prasie na temat vappingu? Jak widzieliśmy w badaniu Baltimore, autorzy, którzy składają twierdzenia dotyczące smaków, reklam lub innych kwestii niezwiązanych z tym, co ich badania mają adresować, prawdopodobnie produkują badanie, które będzie skierowane na wyolbrzymienie szkód i pomniejszenie korzyści z e-papierosów. Kiedy pierwsza linia w opisie badania brzmi: “Nastąpił szybki wzrost użycia e-papierosów (EC) wśród młodych dorosłych...” i jest to badanie medyczne, które nie zajmuje się kwestiami reklamy lub percepcji, wkraczasz w strefę manipulacji.
- Czy badacze porównują parę do dymu lub vaperów do palaczy? Sociolog z Uniwersytetu Waterloo (Ontario) Amelia Howard napisała doskonały wpis na Facebooku poruszający kwestię udziału vaperów w badaniach naukowych. “Jeśli ktoś mówi, że chce ocenić, czy vaping jest szkodliwy,” napisała, “musi rozważyć szkody w relacji do dymu oraz określić, co ich badanie faktycznie wniesie, biorąc pod uwagę, że (marginalne) ryzyko nikotyny są dobrze ustanowione, a te ryzyka odnoszą się do vappingu.” Dr Farsalinos wielokrotnie poruszał tę kwestię. Ryzyka vappingu zawsze powinny być porównywane do ryzyk związanych z paleniem.
Jeśli nie chroniczymy vappingu, nikt tego nie zrobi
Post Howarda omawia bardziej szczegółowo inne znaki ostrzegawcze ukierunkowanych badań. Ale również wskazuje większy punkt, który vaperzy powinni zawsze rozważać, decydując się na pomoc lub udział w badaniach medycznych.
“Dopóki nie nastąpią poważne reformy nauki regulacyjnej dotyczącej tytoniu, twoją domyślną pozycją, gdy jesteś podejrzany lub widzisz ogłoszenie o udziale w badaniach, powinna być sceptycyzm,” pisze. “Vaperzy muszą zrozumieć, że badacze zajmujący się kontrolą tytoniu nie są złymi ludźmi, ale (zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych) działają w systemie, który jest w konflikcie ze zmniejszaniem szkód i jest pełen propagandy, i stanowią potencjalne zagrożenie dla przyszłości vappingu, tylko wykonując swoją pracę.
“Badacze potrzebują ludzi do swoich badań, ale ty nie musisz wspierać badań, które mogą być używane do wprowadzania regulacji, które stawiają ciebie lub twój biznes, lub oba, w niebezpieczeństwie. Vaping został stworzony przez użytkowników, vaping NALEŻY do użytkowników, a społeczność użytkowników musi domagać się badań, które przynoszą korzyści obecnym i przyszłym vaperom oraz szanują kontekst redukcji szkód tych technologii.”
Powinniśmy odmawiać pomocy nieuczciwemu systemowi regulacyjnemu w wykorzystywaniu nauki przeciwko nam.
Vaperzy mają wiele zasobów, aby uzyskać odpowiedzi na temat badań lub badaczy. Jeśli nadal masz wątpliwości po przyjrzeniu się powyższemu czteropunktowemu testowi, spróbuj czegoś rewolucyjnego: zapytaj kogoś! Każda z osób pracujących w organizacjach konsumenckich lub branżowych chętnie rzuci okiem na badanie i wyda opinię lub skieruje cię do kogoś lepiej przygotowanego do tego.
Kiedy wszystko idzie na noże, musimy być mądrzy w kwestii, którym badaczom pomagamy, a których ignorujemy. Straszna prawda jest taka, że w Stanach Zjednoczonych większość czasu badania — zwłaszcza medyczne badania, oraz badania sklepów vapingowych i mediów społecznościowych — będą powodować więcej szkód niż korzyści. Powinniśmy odmawiać pomocy nieuczciwemu systemowi regulacyjnemu w wykorzystywaniu nauki przeciwko nam.

Z powodu spadku sprzedaży papierosów, rządy stanowe w USA i krajach na całym świecie szukają produktów vapor jako nowego źródła dochodów podatkowych.
Lista zakazów smaków produktów do waporyzacji oraz zakazów sprzedaży online w Stanach Zjednoczonych, a także zakazów sprzedaży i posiadania w innych krajach.
Bliższe spojrzenie na PouchPoint, sklep internetowy z workami nikotynowymi oferujący konkurencyjne ceny, szeroki wybór i płynne doświadczenie zakupowe.
Praktyczna, oparta na danych analiza, dokąd zmierza rynek vape i jak pozycjonować swój biznes przed zmianami regulacyjnymi i kategorii.














